Camilla Lackberg – Morderstwa i woń migdałów. Recenzja

Camilla Lackberg to jeden z towarów eksportowych Szwecji dzięki sadze kryminalnej, której wydarzenia głównie dzieją się w małej miejscowości Fjällbacka. Powieści Lackberg zostały już sfilmowane, a ona sama nie tylko jest znaną pisarką, ale również celebrytką.

„Zawsze chciałam zostać pisarką. To marzenie towarzyszyło mi, odkąd sięgam pamięcią. Chyba przyszłam z nim na świat.” 

Jak pisze to dobry pisarz, to można wybaczyć taki wzniosły ton. I na szczęście Camilla Lackberg w powieści gatunkowej, jaką uprawia, pisarzem dobrym jest.

„Morderstwa i woń migdałów” to jednak nie jest zwykły kryminał, to nawet nie powieść, bo książka nie ma zwykłej zawartości. Ale po kolei.

Na początek trzy opowiadania kryminalne.

„Sen o Elizabeth” to opowieść o tytułowej Elizabeth, która kiedyś będąc żoną Larca, zaginęła wypadając z łodzi. Teraz on płynie ze swoją drugą żoną Malin. Mają pieniądze, ale nie są szczęśliwym małżeństwem. Malin śni się Elizabeth…

„Kawiarnia wdów” to lokal prowadzony przez Marianne, wdowę, kiedyś maltretowaną przez męża. W jej kawiarni spotykają się głównie kobiety. A bite mężatki mogą zamówić Specjał Wdowy…

„Elegancka śmierć” to opowiadanie, w którym ktoś zamordował Lisbeth w jej dopiero co otwartym sklepiku. A miała mieć szczęśliwą starość… Kto to zrobił i jaki to miało związek z modą?

Wszystkie opowiadania kończą się zaskakująco, finały perypetii ich bohaterów raczej nie nastrajają pozytywnie.

„Zamieć śnieżna i woń migdałów” to minipowieść, z policjantem Martinem Molinem znanym z powieści Camilli. Przebywa na wyspie, z wizytą u rodziców i dalszej rodziny swojej dziewczyny. Dziadek miliarder informuje, że większość jego pieniędzy dostaną po śmierci organizacje dobroczynne, a nie rodzina, do której postępowania ma wiele zastrzeżeń. I ktoś go morduje. Sytuacja jak z Agathy Christie i opowiadań o Sherlocku Holmesie. Które zresztą odegrają swoją rolę w intrydze. Niewielka grupa ludzi, odcięta przez kilka dni od świata z powodu śnieżycy. Skazani na przebywanie  w towarzystwie mordercy. Kto nim jest? Każdy ma motyw i sposobność. Lackberg przedstawia nam po kolei bohaterów dramatu. Niestety ginie kolejny członek rodziny… Czy niedoświadczony policjant rozwiąże sprawę?

W „Morderstwie i woni migdałów” znajdziemy również obszerny wywiad z Camillą Lackberg. Bliżej poznajemy jej dzieciństwo spędzone w Fjällbace i rodziców, życie prywatne. Od zawsze interesowały ją ciemne tematy: morderstwa, katastrofy, inne dramaty… Czytała i pisała od zawsze. W wieku 11 lat miała już przeczytane wszystkie powieści Agathy Christie!

Ukończył ekonomię, przez jakiś czas pracowała w tym zawodzie, ale ukończyła kilkudniowy kurs pisania, który był impulsem do rozpoczęcia pisania powieści. A reszta to ciężka praca, ale też sława. Autorka nie ukrywa również tych ciemnych stron bycia pisarką i znaną osobą. Opowiada również o tym jak rodzili się bohaterowie jej powieści. W książce znajdziemy galerię głównych postaci występujących w sadze i streszczenia tych powieści. Do tego w książce zamieszczono zdjęcia Camilli z różnych okresów jej życia.

Ostatnią częścią „Morderstwa i woni migdałów” jest rozdział pod tytułem „Szkoła detektywów Camilli”. To zaledwie 25 stron, ale dla osób chcących pisać książki, a szczególnie oczywiście kryminały, to wystarczy. Konkretne rady i ćwiczenia pozwolą zacząć pisać. I być może zrobić karierę taką, jaką zrobił Lackberg…

I kilka słów od autorki:

„Każdy może napisać kryminał”. Nie są do tego potrzebne żadne czary – mary ani wrodzony talent. Niezbędne są za to pewne predyspozycje do pisania, a także czas i chęć. Samo pisanie jest jednak rzemiosłem, którego można się nauczyć, jeśli tylko jest się gotowym do ciężkiej pracy i dysponuje odpowiednimi narzędziami. Oto niezbędne narzędzia. Pracę będziecie musieli wykonać sami. I nie zapomnijcie o najważniejszym: żeby przysiąść fałdów i zabrać się do pisania. Powodzenia!”

„Morderstwa i woni migdałów” są książką raczej dla osób, której już zetknęły się z powieściami Camilli Lackberg, znają bohaterów jej sagi, jak i samą autorkę, ale chcą pogłębić swoją wiedzę. Fani mogą więc postawić sobie książkę na półce i cieszyć się, że nie muszą szukać tekstów w niej zawartych po różnych czasopismach.

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać