Dziki kontynent. Europa po II wojnie światowej Keith Lowe Recenzja

Czas szykować się na wojnę, a raczej na to, co spotka tych, którzy ją przeżyją. Prędzej czy później wojna wybuchnie, ludzie długo bez niej żyć nie umieją a i położenie Polski jest, jakie jest, więc znowu przetoczą się przez nasze tereny różne wojska.
W pewnym sensie o tym, co może się wydarzyć po kolejnej wojnie, mówi książka Keitha Lowe` „Dziki kontynent. Europa po II wojnie światowej”. Przedstawia wprawdzie, zgodnie z tytułem, wydarzenia historyczne, ale ludzka natura szybko się nie zmienia.
Autor oddaje głos świadkom tamtych wydarzeń i statystyce. Zastanawia się jednak również, na ile wiarygodne są wspomnienia a także przedstawia dane statystyczne, które znacznie różnią się od podawanych przez różne państwa. Często bowiem fałszowały statystyki wojenne i powojenne, we własnym interesie oczywiście.
Lowe ogranicza swoje opisy do terenu Europy, zrezygnował z części materiału a i tak książka jest dość obszerna. Nawet pobieżne rzucenie okiem na cześć spisu treści pokazuje rozległość tematów: zniszczenia materialne, psychika, wysiedlenia, głód, upadek moralny, zemsta, wrogowie wewnętrzni, czystki, manipulacja i przemoc państw nad innymi.
Czytałem sporo książek na podobne tematy, ale w tej i tak poznałem wiele nowych informacji.
Na przykład dziwnym trafem w całej Europie podbitej przez hitlerowskie wojska rodziły się tak zwane wojenne dzieci, spłodzone przez Niemców z miejscowymi kobietami. A w Polsce, jak pisze Lowe, oficjalna liczba takich dzieci wynosiła.. 0 (słownie: zero).
Czy Polacy byli lepsi czy gorsi od innych nacji w tamtym czasie? Powszechne było zdziczenie, obojętność na cierpienie, walka za wszelką cenę zarówno o życie jak i majątek – własny lub nie. Z pewnością nasze nieszczęsne położenie komplikowało sprawę. Zdecydowano za nas o oddaniu terenów na wschodzie i przejęciu ziem na zachodzie, a to wyzwoliło kolejne niezbyt chlubne działania: wypędzenia i przymusowe przesiedlenia. Wybielamy siebie i swoje uczynki, ale po pierwsze za to samo krytykujemy innych, a po drugie winny to winny. Można usprawiedliwiać się, że takie były czasy, że taka mentalność, ale co mamy na sumieniu, to mamy.
Całe narody były zarówno ofiarami jak i sprawcami, choć nie wolno zapominać kto był rozpoczął działania tej machiny śmierci. Niemcy rozpoczęli nie tylko wojnę, ale również powojenny upadek moralny i materialny.
Oto cytat, który podsumowuje rozważania zawarte w książce:
„Naprawdę było niemożliwe, by wyłonić się z chaosu drugiej wojny światowej, nie mając wrogów. Trudno o lepszą demonstrację moralnej i humanitarnej spuścizny wojny. Po spustoszeniu całych regionów; po krwawej łaźni dla ponad 35 milionów ludzi; po niezliczonych masakrach w imię narodowości, religii, klasy społecznej lub osobistych uprzedzeń prawdziwie każdy człowiek na kontynencie doznał straty lub doświadczył niesprawiedliwości.”

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać