Jakub Porada – Niezły numer czyli dziewczyny w białych tenisówkach. Recenzja

Znacie Benka? Jeszcze nie? No to poznajcie. Benek wraca po latach do Kielc, miasta, w którym dorastał i zostawił przyjaciół. Jest była gwiazdą pop i przyjeżdża z konkretnym planem. Drugi plan czasowy to wspomnienia Benka z lat 80-tych: piosenki, płyty, wykonawcy, radio, sklepy, ciuchy, żule i alkohol, zwyczaje nastolatków, hobby, filmy, książki, kasety. A przede wszystkim oczywiście relacje głównego bohatera z jego przyjaciółmi, znajomymi, rodziną. Pierwsze doświadczenia w podrywaniu i seksie. Były to czasy, gdy seks był przeżyciem, a nie doświadczeniem takim jak kichnięcie, jak współcześnie.

To były zupełnie inne czasy, inne życie. Kto pamięta, ten doceni opisy Porady. A kto nie pamięta, ma szansę poznać życie ówczesnych nastolatków. Łącznie z tym dlaczego i jak zakładają się zespoły. Benek tak właśnie zaczął swoją karierę, zakładając z przyjaciółmi zespół.

Po latach chce znowu to zrobić: stworzyć zespół z Moniką, małym, Puzonem i Soszką. Czy się uda? Jaki plan ma Benek? Jaka jest prawda o ich przyjaźni? Konsekwencje własnych czynów wcześniej czy później, ale dopadają każdego…

Dobrze się czyta „Niezły numer”. Jakub Porada wie, co pisze. Sam pochodzi z Kielc, więc jego opisy miasta przed laty i teraz z pewnością są zgodne z rzeczywistością. Czarno – białe rysunki przypominają skromną grafikę książek z lat 80-tych. Oczywiście Porada pisze mnóstwo o muzyce, zarówno tej starej, jak i współczesnej.

Jedyne moje zastrzeżenie: książka jest trochę przegadana. Redaktor powinien wyciąć te fragmenty, które nie posuwają akcji do przodu, nie charakteryzują bohaterów. Sentyment do lata dorastania sentymentem, ale książce wyszłoby na dobre jej odchudzenie.

A poza tym oczywiście polecam! Jest humor, jest smutek. Tylko dziewczyn w białych tenisówkach już nie ma…

PS. Zobacz recenzję pierwszej książki Jakuba Porady pt. „Chłopaki w sofixach”

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać