W kilku słowach: Uniwersalny ton. Historia mojego życia Carlos Santana, Ashley Kahn, Hal Miller

Różnymi drogami szła kariera Carlosa Santany. Od występu na festiwalu Woodstock, poprzez zwyczajnie złe płyty, po sukcesy komercyjne, dzięki współpracy z młodszymi wokalistami.
Jednak zawsze wszyscy uznawali, że świetnym gitarzystą jest. To nie podlega dyskusji. Z tej autobiografii (choć Santanie w jej napisaniu pomogli zawodowcy) dowiadujemy się mnóstwa faktów z życia muzyka. Meksykanin, który z biedy wyrwał się w wielki świat i zrobił światową karierę, to dobry materiał na film. Pod warunkiem, że scenariusz nie będzie pisał sam Santana. Bo co się pisze autobiografie? Żeby przedstawić własną wersję swojego życia, żeby uprzedzić, albo wyprostować to, co napisali inni. I Carlos tak właśnie uczynił. Czytając tę książkę ma się wrażenie, że po niewygodnych tematach autor ślizga się po wierzchu, unika wyjaśniania niewygodnych kwestii. Zarówno z życia zawodowego, jak i prywatnego.
Przeczytać można, ale niekoniecznie trzeba wierzyć.

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać