Nasz mały PRL. Pół roku w M-3 z trwałą, wąsami i maluchem – Witold Szabłowski, Izabela Meyza Recenzja

Pomysł autorów tej książki był tak głupi, że aż sympatyczny. Postanowili bowiem przenieść się do roku 1981, czyli ważnego roku w historii Polski i do otoczenia, które różni się od naszego aktualnego prawie wszystkim. Oczywiście podróż w czasie nie jest możliwa (chyba, że ktoś coś już wie?), więc ta dwójka dziennikarzy i pisarzy postanowiła, wzorując się na przykładach innych zakręconych, zrobić reportaż wcieleniowy. Tyle, że ten reportaż rozszerzyli na wszystkie sfery swojego, a także ich dziecka, życia.
Przeprowadzili się do bloku z mieszkaniem urządzonym w stylu lat 70-tych, 80-tych, w takim też stylu się ubierali, żywili, pracowali i bawili. Oczywiście, z powodu obiektywnych trudności, to znaczy tego, że jednak wokół nich panował XXI wiek, nie byli w stanie wytworzyć idealnych warunków do takiego eksperymentu. Porzucając jednak atrybuty współczesności i zachowując się tak, jakby był naprawdę 1981 rok, stworzyli iluzję życia w PRL.
W książce nie tylko opisują te dziwne kilka miesięcy ze swojego życia, ale również podają wydarzenia i opis tamtych, słusznie minionych, lat. Trochę również robili to dla siebie, bowiem obydwoje to roczniki 80-te, a więc niedługo pożyli sobie w prawdziwym PRL-u.
Nie było to oczywiście eksperyment naukowy, tylko zabawa i na szczęście tylko zabawa, a jej autorzy mieli świadomość, że to tylko próba życia, jakie mieli na przykład ich rodzice.
Wtedy oczywiście nie było lepiej, niż teraz, życie było cięższe i powiedzieć, że inne, to nic nie powiedzieć. I nawet rok udawania, że żyjemy w PRL-u nie zmieni tego, że kto wtedy nie żył, może tylko przeczytać książkę i, co polecam, pooglądać sobie kroniki filmowe z tamtych lat a i tak nie będzie w stanie do końca poczuć tamtego życia.
Jedno co książka ponad wszelką wątpliwość udowadnia, to fakt, że otoczenie się zmieniło, ludzie również, ale nie na tyle, żeby zabić w sobie zatrutą pozostałość po tamtych czasach –homo sovieticus żyje.

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać