Najgorszy człowiek na świecie Małgorzata Halber Recenzja

Małgorzata Halber od dziecka była znana i rozpoznawana. To i krucha konstrukcja psychiczna, były dobre podstawy do uzależnienia się od alkoholu i narkotyków. A piła od 14 roku życia, potem paliła również marihuanę.

Od zawsze miała problemy w kontaktach z ludźmi, choć mogło się wydawać zupełnie co innego. I zawsze miała problemy ze sobą, co też niekoniecznie było widoczne. Tak jak i wielu innym, Halber wydawało się, że alkohol jest jakimś rozwiązaniem. Piła długi i dużo, jak na swój młody wiek. A ludziom wydaje się, że kobieta sukcesu, znana, nie mająca problemów z pracą i pieniędzmi, nie ma powodów do zapijania czegokolwiek.

W książce opisuje swoje próby zaprzestania picia i ćpania. Podejmowała próby terapii u różnych fachowców, przeszła dwanaście kroków AA. Nie lubiła mityngów i innych uzależnionych. Towarzyszymy Halber w jej wstydzie, zaprzeczeniach, zwykłych etapach uzależnienia i wychodzenia z niego. Strach prze życiem, sobą, leczeniem to jeden z bohaterów książki.

Autorka dobrze oddała koszmar picia, koszmar trzeźwienia i koszmar abstynencji. Czy walka ostatecznie się udała? Trzeba chyba odpowiedzieć pytaniem na pytanie: a czy uzależniony kiedykolwiek po zaprzestaniu picia jest bezpieczny?

Polacy piją chętnie i dużo. Równie chętnie używają narkotyków. 64% Polaków twierdzi, że narkotyki to nic takiego. Oznacza to, że Polaków uzależnionych od różnych substancji jest kilka, a może nawet kilkanaście milionów. Alkoholik i narkoman to nie musi być żul taplający się we własnych odchodach gdzieś na ulicy. To również może być, i często jest, osoba, o której nigdy nie pomyślelibyśmy, że jest uzależniona, tak jak było w przypadku Małgorzaty Halber. Wszyscy oni tak samo potrzebują pomocy, a sami muszą powalczyć o życie.

Wciąż, po wydaniu kolejnej tego typu książki, pojawiają się głosy, że po co takie zwierzenia, że celebryci chcą tylko w ten sposób wzbudzić ponownie zainteresowanie, że to żenada itp. A jednak uważam, że każda taka książka, w której autor nie bez wstydu przyznaje się do uzależnienia i pokazuje, że można i trzeba walczyć, jest potrzebna.

Uzależnić się można od wszystkiego. Uzależnić się może każdy. Przeczytajcie ku przestrodze. A może i na pomoc.

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać