Nikt nie jest byle jaki Jacek Zelek Recenzja

Jacek Zelek jest związany z Wydawnictwem Benedyktynów z Tyńca, ponadto prowadzi bloga i jest bardzo aktywnym człowiekiem. Jednym z przejawów jego pracy jest zbiór wywiadów „Nikt nie jest byle jaki”.

Ojca Leona Knabita OSB nie trzeba przedstawiać. To najbardziej znany i główny rozmówca, z którym wywiad zajmuje najwięcej miejsca w książce. Panowie rozmawiają o tym czy zwierzęta mają duszę, o relacjach między ludźmi a zwierzętami, czym jest katocelebrytyzm (czasami rozdźwięk między słowem a czynem jest u ludzi nim dotkniętych dość duży), marudzeniu Polaków, młodości i starości, jakości księżowskich kazań, kryzysie wiary i Kościoła. Oczywiście, jak to u ojca Knabita bywa, są anegdoty, sporo humoru, wspomnienia. Nie ze wszystkim zgadzam się z zakonnikiem, ale tym bardziej jego słowa zapadły mi w pamięć.

Kolejny rozmówca Jacka Zelka jest również Benedyktynem. Ojciec Szymon Hiżycki, specjalista od Ojców Pustyni, mówi o tym jak żyć, właśnie w kontekście ich zaleceń. Zajmuje się pierwszym na język polski przekładem antologii pism duchowych z okresu między IV a XV wiekiem, pod tytułem „Filokalia”. Przedstawia również koncepcję pod nazwą Modlitwa Jezusowa. Cała rozmowa jest bardzo interesująca, dokonałem dzięki niej odkryć (czasami ponownych), które warte są pogłębienia.

Ewa Landowska i Barbara Bodziony są kaligrafkami, autorkami serii wydawniczej „Piękna Litera”. Temat rozmowy, czyli sztuka pięknego pisania, jest dla mnie trudny, ponieważ całe życie niestety bazgrzę… Z tym większą jednak ciekawością czytałem ten wywiad. Kaligrafia ma nie tylko swój wymiar techniczny, ale również duchowy. W dzisiejszym świecie, gdy szukamy odskoczni od tego, co wokół, kaligrafia może być dobrą propozycją na ukojenie skołatanych nerwów.

Jacek Zelek porozmawiał również z dziennikarzem Łukaszem Wojtusikiem (zajmującym się głównie literaturą, kulturą i sztuką) o byciu dziennikarzem i o tym, jak wygląda jego codzienność. Wojtusik opowiedział również co dla niego jest najważniejsze w pracy dziennikarza. Przy okazji dowiedzieliśmy się o kulisach powstawania książki – wywiadu z ojcem Knabitem, która poświęcona jest śmierci.

Ostatni rozmówca z książki to Robert Krawczyk, który uprawia wcale nie łatwą (wbrew temu co sądzi wielu) sztukę fotografii. Panowie porozmawiali właśnie o niej. Krawczyk mówi o zaletach bycia fotografem, ale nie ukrywa, jak to się często zdarza, wad uprawiania tego zawodu.

Przed przeczytaniem przejrzałem książkę i zastanawiałem się, jakie było kryterium doboru przepytywanych osób. Autor we wstępie wyjaśnił, że łączy je Tyniec, pasja, talent, chęć zmieniania rzeczywistości i działania na rzecz innych. I to się potwierdziło w trakcie lektury. Wszyscy bohaterowie, a także autor książki, to ludzie, którzy śmiało mogą powiedzieć o sobie, że nie są byle jacy i nie marnują życia.

Zamiast czytania jakichś dziwnych poradników o tym jak żyć, sięgnijcie po tę książkę. Bardzo ciekawa, pouczająca i inspirująca lektura.

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać