Ocalenie Atlantydy Zyta Oryszyn Recenzja

„Pamięć pokoleń to najlepszy schron przed unicestwieniem.”

Niech cię nie zmyli tytuł! To nie są jakieś bajdurzenia o Atlantydzie, czy inny poradnik rozwoju osobistego. To świetna powieść, którą polecam i starszym i młodszym.
Starszym, żeby przypomnieli sobie jak dawniej bywało. Młodszym, żeby się dowiedzieli jak to dawniej bywało. A wszystkim, bo to świetna lektura.
„Ocalenie Atlantydy” to książka o historii, ale spokojnie, bo ta nauczycielka życia ukazana jest tutaj na przykładzie rodziny, która przesiedlona zostaje na Śląsk, chwilę przedtem jeszcze niemiecki Śląsk. Do tego sąsiedzi, którzy mają takie same problemy, bo również musieli opuścić swoje dotychczasowe miejsca zamieszkania. Gorzej jednak, że teraz ich życiem rządzi polityka, która jest wszędzie i zawsze. Od rana do wieczora nowy ustrój. Od robienia siku, poprzez pracę, aż do snów, wszędzie nowy ustrój. Zły, przerażający, głupi, niebezpieczny. Od którego nie ma ucieczki.
Akcja toczy się od II wojny światowej do nastania kolejnego nowego ustroju, czyli przełomu `89 roku.

Jaki kraj, taka historia. Jaka historia, takie ludzkie problemy.

Wszystkie wydarzenia obserwujemy głównie z pozycji dzieci lub młodych ludzi. Dla nich i ich rodziców życie to nieustanna walka ze sobą, z ustrojem, udawanie i ukrywanie swoich korzeni i poglądów. To starcie z dziwną i niebezpieczną rzeczywistością, która ich otacza. A jednak Zyta Oryszyn przedstawia tę tragiczną w gruncie rzeczy sytuację i tych biednych ludzi ze sporym humorem, ironią, groteską.
Moja pamięć nie sięga dalej, niż do końcówki lat 70-tych, ale dzięki temu, że mieszkam na tak zwanych terenach odzyskanych a i rodziny moich rodziców również, jak bohaterowie tej powieści, byli uwikłani i determinowani przez historię, czytając tę książkę czułem się jakbym odnalazł rodzinną kronikę.
Czytanie „Ocalenia Atlantydy” to czysta przyjemność. Miałem wprawdzie wrażenie, że niektóre fragmenty już znam, ale może czytałem je wcześniej, bo może były drukowane w różnych miejscach.
Przeczytajcie, cieszcie się z przygody z literaturą i polecajcie innym.

©PrzemyslawPufal

 

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać