Polak sprzeda zmysły – Konrad Oprzędek Recenzja

Jak się okazuje, bohaterów do reportażu można znaleźć dzięki ogłoszeniom, które oni sami zamieszczają w gazetach i internecie. Konrad Oprządek wynalazł ogłoszenia i porozmawiał z ogłoszeniodawcami. Dzięki temu powstała książka, która w wielu miejscach wymusza zadawanie sobie pytań typu: Tym zajmują się Polacy?! O tym myślą?!
Nie ma co zdradzać tematów ogłoszeń i rozmów, bowiem niektóre z nich są, dla przeciętnego Polaka, dość szokujące. Niech więc czytelnik ma radość z perwersyjnego dreszczyku emocji, gdy będzie samodzielnie odczytywał niewidoczna na co dzień pragnienia, potrzeby, problemy swoich rodaków.
Oczywiście nie ze wszystkimi autorami ogłoszeń udało się autorowi skontaktować. Niektórzy nie byli skorzy do rozmowy. Ale i tak mamy przegląd dziwaków, oszustów, ale również nieszczęśliwych ludzi. Nie Polski A i B, albo i C. Jest wielu Polaków, którzy ze sobą mają często niewiele wspólnego, łączy ich tylko kraj zamieszkania. Bo już język niekoniecznie, choć wciąż nazywany się polski… Te różnice sprawiają, że gdzieś mijamy się, nie zauważamy, a jeśli dochodzi do kontaktu, to nie rozumiemy się.
Dzięki tej książce w super pigułce można eksplorować rejony mentalności Polaków, do których nigdy samodzielnie by się nie dotarło. Koniecznie należy przeczytać!

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać