Rdza Jakub Małecki Recenzja

Jakub Małecki jakoś tak mi wyskoczył, jakby debiutował „Dygotem”, a przecież jego dorobek jest większy. Tyle, że jego fantastyki nie czytałem, dlatego jakoś był mi mało znany.

Sięgnąłem po jego kolejną powieść, zatytułowaną „Rdza”. Początkowo wydaje się, że bohaterami będą mały chłopiec i jego babcia, ale im głębiej, w powieść, tym bohaterów więcej, choć wszyscy są ze sobą jakoś powiązani. Powieść to coś w rodzaju sagi, bowiem poznajemy kilkudziesięcioletnie losy kilku pokoleń pewnej rodziny. Pisarz przeplata plany czasowe, naprzemiennie opowiada o bohaterach, a wszystko to zgrabnie opisane i połączone.

Lekko i wesoło bohaterom opowieści nie jest. Wszyscy w różny sposób są doświadczeni przez życie, szukają miłości, zrozumienia. Historia nie omija ich małych miejscowości, a oni próbują nie wchodzić z nią w konflikty i konszachty. Niestety nie jest to takie proste, podobnie jak całe życie, dokonywane wybory, przypadki, na które nie mamy wpływu i ludzie, z których każdy to osobny świat, którego raczej nie rozumiemy.

Chcecie poczytać dobrze napisane opowieści? Sięgnijcie po „Rdzę”.

©PrzemyslawPufal

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać