Siedem dobrych lat- Etgar Keret Recenzja

Etgar Keret, izraelski pisarz, do tej pory znany był z krótkich form, opowiadań, które były nie tyle dość surrealistyczne, co porządnie odjechane, ale zawsze bazujące na tym, co nas otacza. Opisywał w ten sposób absurdy świata i relacje międzyludzkie.
Jego książka „Siedem dobrych lat” odbiega nieco od jego wcześniejszych dokonań. Nadal jest to Keret jakiego lubiłem, z poczuciem humoru, z niezwykłymi pomysłami, jednak jest jedna podstawowa różnica. Otóż tym razem książka jest bardziej osobista i mocniej Keret trzyma się w niej ziemi.
Keret uznał, że jego opowieści (nadal są to krótkie teksty) są tak osobiste, że nie wydał ich w Izraelu. Uznał zdaje się, że pojawiając się publicznie, miałby problem w kontaktach z ludźmi znającymi jego intymne przeżycia i przemyślenia. Taki nieśmiały? Jest więc wyjątkiem we współczesnym świecie, bo teraz wszystko jest przecież na sprzedaż…
W „Siedmiu dobrych latach” opisał głównie relacje między swoim ojcem a nim i nim a własnym synem. Trzy pokolenia, które są do siebie podobne, a jednocześnie tak się różnią. To opowieść o dojrzewaniu i dorastaniu do swoich ról, o odkrywaniu własnych emocji, o odwadze bycia ojcem i trudnościach z tym związanych.
W książkach Kereta, w tej również, pojawiają się wątki polityczne, a raczej takie, w których polityka wpływa na życie bohaterów. Pisze na przykład o codziennym zagrożeniu rakietowym, w jakim żyją mieszkańcy Izraela. Dla nas to nie do wyobrażenia, że można żyć, pracować, bawić się i śmiać z poczuciem ciągłego zagrożenia życiem. I na dodatek umieć uzasadnić swoje istnienie w takim miejscu żonie i synowi.
Keret pokazuje również trochę tego, co bardzo ciekawi część czytelników, czyli jak wygląda proces twórczy. Jak tworzy się książki? U niego jest sobie życie, a potem jego nocne opisywanie na przykład. Opisuje również swoje pisanie w różnych miejscach świata. A także spotkania z czytelnikami, o których lekko się czyta, ale będąc na miejscy Kereta wielu z nas po prostu dostałoby szału. O czym pamiętajmy, wybierając się na kolejne spotkanie autorskie!
Najważniejsze jednak w książce są emocje, relacje i ich skomplikowanie. Jest zabawnie, nawet śmiesznie, ale również refleksyjnie i melancholijnie.
Keretowi znowu udało się doskonale opisać życie. 

©PrzemyslawPufal

 

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

  • natalia gontarczyk

    Zainteresowałeś mnie tą recenzją ! Koniecznie sięgnę ! 🙂

    • admin

      Bardzo się cieszę! Przy okazji zachęcam do przeczytania wszystkich książek Kereta 🙂