Przeskocz do treści

2

Dziewczyna z pociagu 187x300 - Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins RecenzjaPół świata przeczytało, a pewnie cały świat obejrzał film na podstawie tej książki. Przeczytałem i ja. I…

Rachel po rozwodzie ma problem z życiem i alkoholem. Jeździ codziennie pociągiem do Londynu udając, że jedzie do pracy. Obserwuje ludzi, a szczególnie pewną parę mieszkającą przy torach niedaleko domu jej byłego męża.

Megan, czyli obserwowana przez Rachel kobieta, to druga z narratorek książki. Powoli poznajemy jej aktualne życie, a także tajemnice z przeszłości.

Trzecią narratorką jest Anna, aktualna żona byłego męża Rachel. Nie pogubiliście się? W powieści ich relacje są ułożone naprzemiennie, nie ma problemu z rozumieniem.

Pewnego dnia Rachel wydaje się, że widzi coś niepokojącego z okna pociągu. Na dodatek kręcąc się w pobliżu domu byłego męża przeżywa coś, czego sama nie jest pewna, ponieważ była pijana. A Megan znika…

 „Dziewczyna z pociągu” to nie jest kryminał, w którym policjanci rozwiązują zagadkę, a reszta bohaterów robi za podejrzanych. To Rachel, trochę przy pomocy innych i przypadków, znajdzie osobę, która zamordowała. I tu mam problem z tą książką. Liczba bohaterów powieści nie jest duża, więc domyślamy się, że to któryś z nich jest mordercą. Co więcej, niestety!, zakończenie książki nie jest żadnym zaskoczeniem, ponieważ od dłuższego czasu czytelnik jest w stanie zidentyfikować mordercę. Fajnie, tyle, że ja oczekuję jednak zaskoczenia, wodzenia mnie jako czytelnika na manowce przez całą książkę, aż do ostatniej strony. A tu tego nie ma.

Być może źródłem sukcesu książki jest pokazanie życia kobiet bez upiększeń, z tej gorszej strony. Gorszej nie znaczy prawdziwszej, bo w powieści nie znajduję ani jednej szczęśliwej kobiety, co nie wydaje się szczególnie realistyczne. Ale być może to właśnie wątki obyczajowe tak kuszą czytelniczki.

Żeby nie było wątpliwości, to nie jest zła powieść. Wokół książki powstał taki szum, że oczekiwałem czegoś więcej, byłem nastawiony na większą tajemnicę i dużo większe zaskoczenie. Można przeczytać. Aha! Zapomniałem, że już wszyscy czytali.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Preparator Hubert Klimko Dobrzaniecki 209x300 - W kilku słowach: Preparator- Hubert Klimko-DobrzanieckiTo książka, którą czyta się lekko, choć już nie łatwo, a przyjemnie na pewno nie jest. Poznajemy historię życia mężczyzny, który jest preparatorem. Przyznaję się, sądziłem, że będzie to książka o zawodzie zimnego chirurga, ale rozczarowałem się. Chyba dobrze, że tak się stało, ponieważ mamy do czynienia z opowieścią, która pomimo swojej powierzchowności okazuje się czymś ohydnym. Tyle mogę zdradzić, więcej nie, ponieważ nie chciałbym psuć niespodzianek. A jest ich sporo, co kilka stron dowiadujemy się o czymś, co nierzadko próbujemy ukryć głęboko i udawać, że nie istnieje. Więcej, z każdą kolejną stroną książki jest coraz gorzej. Zaczyna się niby nic, zwyczajny życiorys , do którego mogłaby się przyznać większość z nas. Przeczuwamy, że to się może skończyć tylko źle, ale nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić co stanie się po drodze i jaki będzie prawdziwy finał.
Ta opowieść, żeby przerazić, nie musi być prawdziwa. Nawet lepiej, gdyby nie była. 

©PrzemyslawPufal

 

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - W kilku słowach: Preparator- Hubert Klimko-Dobrzaniecki

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Camilla Lackberg 192x300 - Camilla Lackberg – Morderstwa i woń migdałów. RecenzjaCamilla Lackberg to jeden z towarów eksportowych Szwecji dzięki sadze kryminalnej, której wydarzenia głównie dzieją się w małej miejscowości Fjällbacka. Powieści Lackberg zostały już sfilmowane, a ona sama nie tylko jest znaną pisarką, ale również celebrytką.

„Zawsze chciałam zostać pisarką. To marzenie towarzyszyło mi, odkąd sięgam pamięcią. Chyba przyszłam z nim na świat.” 

Jak pisze to dobry pisarz, to można wybaczyć taki wzniosły ton. I na szczęście Camilla Lackberg w powieści gatunkowej, jaką uprawia, pisarzem dobrym jest.

„Morderstwa i woń migdałów” to jednak nie jest zwykły kryminał, to nawet nie powieść, bo książka nie ma zwykłej zawartości. Ale po kolei.

Na początek trzy opowiadania kryminalne.

„Sen o Elizabeth” to opowieść o tytułowej Elizabeth, która kiedyś będąc żoną Larca, zaginęła wypadając z łodzi. Teraz on płynie ze swoją drugą żoną Malin. Mają pieniądze, ale nie są szczęśliwym małżeństwem. Malin śni się Elizabeth...

„Kawiarnia wdów” to lokal prowadzony przez Marianne, wdowę, kiedyś maltretowaną przez męża. W jej kawiarni spotykają się głównie kobiety. A bite mężatki mogą zamówić Specjał Wdowy…

„Elegancka śmierć” to opowiadanie, w którym ktoś zamordował Lisbeth w jej dopiero co otwartym sklepiku. A miała mieć szczęśliwą starość... Kto to zrobił i jaki to miało związek z modą?

Wszystkie opowiadania kończą się zaskakująco, finały perypetii ich bohaterów raczej nie nastrajają pozytywnie.

„Zamieć śnieżna i woń migdałów” to minipowieść, z policjantem Martinem Molinem znanym z powieści Camilli. Przebywa na wyspie, z wizytą u rodziców i dalszej rodziny swojej dziewczyny. Dziadek miliarder informuje, że większość jego pieniędzy dostaną po śmierci organizacje dobroczynne, a nie rodzina, do której postępowania ma wiele zastrzeżeń. I ktoś go morduje. Sytuacja jak z Agathy Christie i opowiadań o Sherlocku Holmesie. Które zresztą odegrają swoją rolę w intrydze. Niewielka grupa ludzi, odcięta przez kilka dni od świata z powodu śnieżycy. Skazani na przebywanie  w towarzystwie mordercy. Kto nim jest? Każdy ma motyw i sposobność. Lackberg przedstawia nam po kolei bohaterów dramatu. Niestety ginie kolejny członek rodziny… Czy niedoświadczony policjant rozwiąże sprawę?

W „Morderstwie i woni migdałów” znajdziemy również obszerny wywiad z Camillą Lackberg. Bliżej poznajemy jej dzieciństwo spędzone w Fjällbace i rodziców, życie prywatne. Od zawsze interesowały ją ciemne tematy: morderstwa, katastrofy, inne dramaty… Czytała i pisała od zawsze. W wieku 11 lat miała już przeczytane wszystkie powieści Agathy Christie!

Ukończył ekonomię, przez jakiś czas pracowała w tym zawodzie, ale ukończyła kilkudniowy kurs pisania, który był impulsem do rozpoczęcia pisania powieści. A reszta to ciężka praca, ale też sława. Autorka nie ukrywa również tych ciemnych stron bycia pisarką i znaną osobą. Opowiada również o tym jak rodzili się bohaterowie jej powieści. W książce znajdziemy galerię głównych postaci występujących w sadze i streszczenia tych powieści. Do tego w książce zamieszczono zdjęcia Camilli z różnych okresów jej życia.

Ostatnią częścią „Morderstwa i woni migdałów” jest rozdział pod tytułem „Szkoła detektywów Camilli”. To zaledwie 25 stron, ale dla osób chcących pisać książki, a szczególnie oczywiście kryminały, to wystarczy. Konkretne rady i ćwiczenia pozwolą zacząć pisać. I być może zrobić karierę taką, jaką zrobił Lackberg…

I kilka słów od autorki:

„Każdy może napisać kryminał”. Nie są do tego potrzebne żadne czary – mary ani wrodzony talent. Niezbędne są za to pewne predyspozycje do pisania, a także czas i chęć. Samo pisanie jest jednak rzemiosłem, którego można się nauczyć, jeśli tylko jest się gotowym do ciężkiej pracy i dysponuje odpowiednimi narzędziami. Oto niezbędne narzędzia. Pracę będziecie musieli wykonać sami. I nie zapomnijcie o najważniejszym: żeby przysiąść fałdów i zabrać się do pisania. Powodzenia!”

„Morderstwa i woni migdałów” są książką raczej dla osób, której już zetknęły się z powieściami Camilli Lackberg, znają bohaterów jej sagi, jak i samą autorkę, ale chcą pogłębić swoją wiedzę. Fani mogą więc postawić sobie książkę na półce i cieszyć się, że nie muszą szukać tekstów w niej zawartych po różnych czasopismach.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Camilla Lackberg – Morderstwa i woń migdałów. Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać