Przeskocz do treści

Legenda o samobójstwie David Vann

Legenda o samobojstwie 191x300 - Legenda o samobójstwie David VannOjciec zamieszkuje z synem na Alasce. Przez rok chce z nim żyć w głuszy, z dala od innych ludzi. Próbują przetrwać w trudnych warunkach. 

Ojciec rozwiódł się z matką, bo ją zdradzał, tak samo jak kolejne kobiety. Kilka razy zbankrutował. A mieszkając z synem w leśnej chacie obarcza go swoimi problemami. Cierpi na depresję i ma myśli samobójcze. Nie dość więc, że jest nieudacznikiem, który rozbił rodzinę, to jeszcze dodatkowo właściwie znęca się nad synem.

Co chciał osiągnąć przez ten rok wspólnego życia? Chyba sam nie wiedział. I oto autor dokonuje zaskakującego zwrotu akcji. Oczywiście nie zdradzę go. Co więcej, to tylko jedno, najobszerniejsze, z opowiadań i jedna z wersji tego, co się wydarzyło i jaki miało przebieg życie bohaterów. Tematyka tych opowiadań nawiązuje do biografii autora, czyli samobójczej śmierci jego ojca.

David Vann proponuje sprawnie napisane opowiadania, smutną tematykę, a mnie to nie rusza. W głównym opowiadaniu jego bohater, ojciec, po prostu mnie irytował. Oczywiście to nie jest podstawa do krytyki, bo czytelnik przecież nie musi lubić bohatera, żeby docenić pisarski kunszt. W tym przypadku jednak mam większy problem: oprócz tej irytacji, nie odczuwałem w trakcie czytania żadnych innych emocji. Pozostałem całkowicie obojętny, co pewnie zdziwi tych wszystkich, którzy zachwycili się „Legendą o samobójstwie”.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Legenda o samobójstwie David Vann

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Kolekcja nietypowych zdarzen 187x300 - Kolekcja nietypowych zdarzeń  Tom Hanks  RecenzjaGdy osoba znana, celebryta, artysta wydaje książkę, to zawsze odbywa się sąd nad taką osobą. Niektórzy wręcz odmawiają im prawa do pisania książek. A przecież po prostu może ktoś mieć talent. Kto powiedział, że nie można być świetnym aktorem i dobrym pisarzem?

I to właśnie udowodnił Tom Hanks, którego jako aktora przedstawiać nie trzeba. Aktorzy mają podczas kręcenia filmów dużo czasu, nudzą się, więc może Hanks właśnie wtedy pisał swoje opowiadania. Są wśród nich zarówno teksty realistyczne, jak i również science fiction, autor robi również wycieczki w przeszłość. Mamy tu całą galerię różnych postaci zarówno z amerykańskiej prowincji, jak i dużych miast. Poczytać możemy sobie również trochę o życiu aktorów. Niektórzy bohaterowie wracają w kolejnych opowiadaniach tak, jak różne rodzaje kiełbas (w tym polska w jajecznicy). W każdym opowiadaniu znajdziemy również przedmiot, który w tej chwili trzeba, szczególnie młodszym, pokazywać na zdjęciach: maszyna do pisania.

Autor bawi się słowami, uprawia słowotwórstwo, zaskakuje puentą. W czasie czytania niedługich przecież tekstów poznajemy ich bohaterów i nawet się do nich przywiązujemy.

Hanks opisuje ludzi, którzy odnieśli sukces, choć niekoniecznie w życiu osobistym. Relacje między ludźmi to oczywiście najważniejszy temat opowiadań z tomu „Kolekcja nietypowych zdarzeń”. Tom Hanks swoich bohaterów traktuje z czułością, lubi ich, nawet jak gotuje im zły los.

Tom Hanks nie usiłuje pisać pod Nobla czy inne nagrody. Pisze swoje, pamiętając, że to czytelnik jest ważniejszy od nagród i recenzji fachowców.

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Kolekcja nietypowych zdarzeń  Tom Hanks  Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Ojciec Opowiadania 198x300 - Ojciec Opowiadania Recenzja„Ojciec. Opowiadania” to opowiadania, których głównym tematem są ojcowie. Słucham? że to wynika z tytułu książki?

Dziewięciu pisarzy postanowiło zmierzyć się z tematem ojcostwa, relacji ojciec – syn, ojciec – dzieci, ojciec – świat.

Jakub Małecki „Żaglowce i samoloty” – opisał życie z ojcem, który jest znanym pisarzem.

Wit Szostak „List” – zaproponował list od ojca do dorosłego syna.

Łukasz Orbitowski „Tygrys” – opisał ojca alpinistę, górskiego i życiowego.

Andrzej Muszyński „Maczużnik” – ojciec emigrant musi być, takie czasy.

Michał Witkowski  „Domek” – ojciec upierdliwy to jedna z figur od zarania dziejów opisująca ojcostwo.

Ziemowit Szczerek „Miasto mojego ojca” – głównie o Sanoku, dla odmiany.

Wojciech Engelking „Pat” – Ojciec szachista, a syn?

Michał Cichy „Miejsce przy kuchence” – odchodzenie, w sensie śmierć.

Jacek Dukaj „Utrko” - przypadkowy ojciec narodu.

To moje streszczenie, które jak zwykle nie oddaje tego, co znajdziecie w opowiadaniach. Właściwie wszystkie opowiadania to opis trudnych relacji, popełnianych błędów wychowawczych, lęków ojców, ich traum, zdrad, rozstań z rodzinami, śmierci. Wydawało mi się, że coraz rzadziej można się spotyka ojców i (głównie) ich synów toczących nieustanną walkę ze sobą, nie potrafiących się porozumieć, którzy przy okazji wciągających w swoje toksyczne relacje pozostałych członków rodziny. Widocznie mi się wydawało, bo zgodnie z tym, jak ojcostwo przedstawili autorzy tych opowiadań, to nadal bycie ojcem i synem ojca to tylko męka, trud, zmagania i cierpienie. A więc jeśli ojcostwo jest przed Tobą, przeczytaj ku przestrodze. A jeśli już masz dzieci, to przeczytaj, żeby uniknąć błędów. A jeśli jesteś matką, to przeczytaj, żeby wiedzieć co się może dziać w relacjach Twojego męża i Waszych dzieci. Oczywiście nie znajdziecie w tej książce odpowiedzi na wszystkie Wasze pytania i nie rozwiejecie wszystkich swoich wątpliwości, bo to nie poradnik, a po prostu dobre opowiadania o życiu.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Ojciec Opowiadania Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Guguly 192x300 - Guguły i Stancje Wioletty Grzegorzewskiej Recenzja „Guguły” i „Stancje” to dwie, zawierające opowiadania, niewielkie objętością książki Wioletty Grzegorzewskiej.

Pierwsza z nich opisuje życie dziewczynki na wsi. Opowiadania są krótsze, niż w drugiej książce, więcej jest tekstów fragmentami prawie poetyckich. Co nie jest dziwne zważywszy na fakt, że autorka jest nie tylko prozaiczką, ale również poetką. Ale nie brakuje również prozy życia. A życie w latach 80-tych i na początki 90-tych nie było łatwe. Tym bardziej dla dziecka, które odstaje od swoich rówieśników i jest troszkę dziwaczne. Wiola więcej widzi, więcej słyszy i więcej odczuwa. Oglądamy świat oczami dziecka o dużej wrażliwości i bystrego, które specyficznie odbiera świat.

Druga książka opisuje perypetie związane z miejscami zamieszkania bohaterki na studiach. Każde z tych miejsc opuszcza w dramatycznych okolicznościach. A jeśli dodać do tego, że poznaje ciekawych ludzi i przeżywa miłość, to rysuje się perspektywa ciekawej lektury. Autorka w niedługiej książce zdążyła przypomnieć mi życie, również to studenckie, z początku lat 90-tych.

Stancje 201x300 - Guguły i Stancje Wioletty Grzegorzewskiej RecenzjaNie traktowałbym tych książek jako literatury czysto wspomnieniowej, chociaż wiele wątków i szczegółów opowiadań jest zgodnych z biografią Wioletty Grzegorzewskiej…

Z całą odpowiedzialnością stwierdzam za to, że obie książki śmiało mogą przeczytać również panowie, choć niektórych pewnie odstrasza płeć bohaterki i odchodzenie od realizmu (choć nieczęste), czego część facetów unika jak kobiety książek o siłach specjalnych.

Obie książki można przeczytać w jeden wieczór i nie żałować, że wybrało się taką lekturę, zamiast powtórkowego odcinka durnego serialu.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Guguły i Stancje Wioletty Grzegorzewskiej Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

smierć czeskiego psa 190x300 - Śmierć czeskiego psa  Janusz Rudnicki Recenzja„Śmierć czeskiego psa” to, nie da się ukryć, nie jest nowość, ponieważ ten zbiór tekstów został wydany w 2009 r. Teksty Rudnickiego jednak, tak jak moja Żona, nie starzeją się nic a nic!

Na okładce pan autor napisał, że to jego najlepsze teksty i, niestety, uważam, że tak jest do tej pory. Jego kolejne książki, artykuły i recenzje tylko w porywach dorównują tym ze „Śmierci czeskiego psa” - takie one są, skubane, dobre!

Moim zdaniem powinno się je czytać na głos, może nie przy dzieciach, ale głośno, ponieważ są tam zdania przecudnej urody.

Cytatów nie będzie, przeczytajcie sami i zaśmiewajcie się do rozpuku.

Rudnicki wkurzy osoby, które za wszelką cenę w każdym zdaniu każdego pisarza poszukują śladów biograficznych. No, bo do pewnego stopnia można uwierzyć, że Rudnickiemu przydarzają się dziwne, zabawne, niepokojące przygody, ale nie można uwierzyć, że te teksty z tego niestety niezbyt obszernego tomiku, są dokładnym opisem tego, co przeżył Rudnicki. Nie napiszę wiele o fabule,  bo gdybym zdradziłbym od razu powalające puenty, to byście mieli mi to za złe, prawda? Mogę tylko wspomnieć, że czytając mamy do czynienia z bohaterami, których może w rodzinie mieć byśmy nie chcieli, ale za to chcielibyśmy spotkać ich raz do roku na wakacyjnym szlaku, to już jak najbardziej.

Bo jak napisało wydawnictwo: Obywatel Niemiec Adam Kowalski, mimowolny przemytnik ślimaków winniczków z Czech, zostaje pomylony z obywatelem Niemiec Adamem Kowalewskim, przemytnikiem papierosów z Polski, i aresztowany. Emerytowany nauczyciel, w dwudziestą rocznicę śmierci swojej żony, wyrusza w podróż na Sycylię do Taorminy z prozą Iwaszkiewicza pod pachą. Zakochuje się w młodej artystce cyrkowej i przyjmuję posadę klauna, traci głowę, pieniądze i bilet powrotny do Polski. Mieszkańcy Zgorzelca pielgrzymują do Görlitz, aby nie całkiem honorowo oddać Niemcom polską krew. A wcale nie są to opisy tych najciekawszych opowiadań.

A oprócz opowiadań są jeszcze niesamowicie napisane życiorysy paru mniej i bardziej znanych osób z faktami, o których nie miałem pojęcia.

Prawda, że obiecuje to świetną przygodę z literaturą? Ale obietnica to pikuś, bo dostaniecie o wiele więcej. Tak jak Rudnicki w tej książce bawi się słowem, tak wy nie umiecie swoimi…, no wiecie czym, no nie umiecie i już!

I życzyłbym sobie, żeby ten łobuz Rudnicki jeszcze kiedyś napisał choć parę opowiadań na takim poziomie, jaki zaprezentował w „Śmierci czeskiego psa”.

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Śmierć czeskiego psa  Janusz Rudnicki Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać