Przeskocz do treści

Recenzja książki "Sprzedawczyk" Paula Beatty

Sprzedawczyk 209x300 - Sprzedawczyk Paul BeattyDickens, miasteczko w USA, wymazano z map, włączająco do Los Angeles. Sprzedawczyk chce je przywrócić. Korzysta z pomocy znajomych, w tym ostatniego żyjącego członka Klanu Urwisów  Sorga Jenkinsa.  Przy okazji odrywa, że ponowne wprowadzenie pewnych form ludzkich relacji może w tym pomóc. Wprowadza więc niewolnictwo i segregację rasową…

Spokojnie, to na szczęście fikcja. Mocno jednak oparta na rzeczywistości. Dlatego też na połowie stron powieści są przypisy, pozwalające poznać konteksty, historie USA czy biografie osób wymienionych w książce.

„Sprzedawczyk” to zabawna książka o bardzo poważnych sprawach. Rasizm, segregacja rasowa i ich trwała obecność w życiu. Autor nikogo nie oszczędza. Język, którego używa, w telewizji czy prasie byłby podstawą do kar lub zamknięcia medium. A przy czytaniu śmiejemy się, ale czasami przez łzy, czasami z zażenowaniem.

Nie czyta się „Sprzedawczyka” lekko nie tylko z powodu tematyki, ale i języka, trzeba być uważnym, bo zdania się intensywne, gęste.

To jedna z tych książek, po przeczytaniu których żadna z opisanych w niej grup społecznych i ludzie z opisanymi tam postawami nie będą zadowoleni. I dobrze!

PS. Czy istnieje dobrze napisana i zabawna współczesna polska powieść na temat naszych, polskich, trudnych problemów?

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Sprzedawczyk Paul Beatty

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Bezcenny Zygmunt Miłoszewski 190x300 - Bezcenny  Zygmunt Miłoszewski RecenzjaWiem, że niektórzy się już zorientowali, że recenzuję tu głównie książki, które mi się spodobały. Teoretycznie więc „Bezcenny” Zygmunta Miłoszewskiego również mi się podoba. Ale nie do końca…
Książka – bestseller, chwalona w recenzjach. Z czym czytelnik ma do czynienia? Ten thriller? książka przygodowa? mówi o losach piątki osób, które próbują rozwikłać jedną z największych tajemnic XX wieku, czyli odnaleźć obraz „Portret młodzieńca” Rafaela. Oprócz obrazu bohaterami są: doktor Zofia Lorentz, ekspertka Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. zaginionych skarbów kultury, Karol Boznański, marszand, Anatol Gmitruk przechodzący na wcześniejszą emeryturę major służb specjalnych i Lisa Tolgfors, szwedzka włamywaczka, specjalnie zwolniona na tę akcję z odsiadki w polskim więzieniu.
Ta superpiątka ma za zadanie odnaleźć wspomniany obraz, ale przy okazji wplątuje się również w drugą tajemnicę. Są obce siły, źli ludzie, powracająca we współczesność historia. Oczywiście jest również miłość i namiętność, no bo jakże bez nich żyć. Nawet jeśli się jest postacią fikcyjną. Jest szybkie tempo, niewiarygodne przypadki i wydarzenia.
Wiem, że mamy do czynienia z książką napisaną dla rozrywki, więc nie ma co się czepiać – to jest dobre czytadło.
Wspomniałem o drugiej tajemnicy, sekrecie, takim dodatku do poszukiwań obrazu. I ten wątek mnie rozczarował. Nie zdradzę oczywiście o co chodzi i jak się wszystko kończy, ale… Nie chodzi o to, że książka oskarża kogoś o coś, ale że zdejmuje zarazem odpowiedzialność z kogoś innego za straszne czyny. Wiem, nie jest to powieść historyczna, ale nawet w powieści jest to niemoralne. A nie daj Boże, żeby ktoś uwierzył, że tak było naprawdę! A naiwnych nie brakuje…
Słowem – przeczytajcie, pamiętając, że to tylko fikcja i bawcie się dobrze.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Bezcenny  Zygmunt Miłoszewski Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Rok Koguta 190x300 - Rok koguta Tereza Boučková RecenzjaCzeszka Tereza Boučková napisała powieść, która w jej w kraju wywołała spore kontrowersje. Treść książki oparła na swoich życiowych doświadczeniach.

Bohaterka, żona i matka, pisze scenariusz filmu, uczy się na własną rękę reżyserii. Chciałaby sama zrealizować ten scenariusz, na własnych zasadach. Boryka się z twórczą niemocą, okresami przestoju w twórczości. W książce znajdujemy cytaty na temat twórcy i twórczości. Sama bohaterka pochodzi z rodziny artystycznej, w takich, między innymi, kręgach się obraca, takie wykonuje zajęcia.

Ale boryka się  także z życiem uczuciowym, ponieważ w mężu nie zawsze ma oparcie, a na dodatek zakochuje się w pewnym mężczyźnie.

Jest też matką. Matej, najmłodszy syn, chodzi do ósmej klasy szkoły podstawowej i nie sprawia żadnych problemów. Średni, Lukas, adoptowany, ma 17 lat, chodzi do szkoły zawodowej. A raczej powinien, ponieważ wagaruje, a do tego kradnie, uprawia seks z nieletnią, co skutkuje zajściem przez nią w ciążę. Najstarszy syn, osiemnastoletni Patrick, adoptowany, powinien przebywać w poprawczaku, ale wciąż z niego ucieka i ostatecznie jest bezdomny. Ma na swoim koncie czyny karalne, ale konsekwencjami zbytnio się nie przejmuje. Biologiczny syn jest właściwie zaniedbywany, bo czas i energię małżonkowie poświęcają na synów adoptowanych.

Synowie to jeden z wątków, ale organizuje życie bohaterki i tym samym książkę. Tereza Boučková bez upiększania opisała te sferę życia, niemoc, rozczarowanie, złość, wstyd i zmęczenie rodziców. Rodziców, którzy żałują podjętych decyzji o adopcjach. Bohaterka głośno i publicznie o tym mówi. Padają oskarżenia o rasizm, ponieważ Lukas i Patrick są Romami.

Z pewnością autorce nie było łatwo, gdy bohaterkę „Roku koguta” utożsamiano z nią, choć podkreśla, że książka to fikcja i nie będzie jasno określała, co nią jest na pewno, a co ewentualnie nie. Na pewno czytelnik, który ma romantyczne i mało realne wyobrażenie o adopcji, będzie musiał się zmierzyć z jej obrazem, jaki napotka w książce. W Polsce również potrzebna jest dyskusja o adopcji, bo temat jest mało znany, nawet przez osoby, które chcą się adopcji podjąć.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Rok koguta Tereza Boučková Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Zadie Smith 200x300 - Swing Time Zadie Smith RecenzjaLondyn, lata osiemdziesiąte XX wieku. Matka bohaterki książki pochodzi z Jamajki, ojciec jest biały. Mama jest ambitnym samoukiem i pomimo przeszkód jej działania zaprowadzą ją nawet do parlamentu. Ojciec za to jest bardziej emocjonalny.

Dziewczynka porównuje swoje życie z tym, jakie mają jej koleżanki, a szczególnie ta najważniejsza, Tracey. Obie fascynują się tancerzami, chcą zostać tancerkami, uczą się tańca obie, ale lepsza jest jednak Tracey.

Dziewczyny dorastają, budzi się ich seksualność. Spotykają się z rasizmem, w jego różnych przejawach. Wychodzą na jaw rodzinne tajemnice, na przykład nieznane do tej pory bohaterce inne dzieci jej ojca.

Widzimy świat lat 80-tych i 90-tych, obyczajowość, zmieniające się mody, zmiany społeczne, biedę i oczywiście rasizm, relacje pomiędzy rasami, a także pomoc dla Afryki.

Jedną z fascynacji jest gwiazda muzyki Aimee, której asystentką zostanie nasza bohaterka. To będzie fascynująca praca, ale również niełatwa.  Poznajemy ówczesne subkultury, czytamy jak wyglądała praca w przemyśle rozrywkowym. W tym wszystkim musi odnaleźć się nasza bohaterka i postaci wymienione wyżej. Smutek, śmiech, zwyczajne życie, dramatyczne wydarzenia i wybory, to wszystko znajdziemy w książce.

„Swing Time” nie jest powieścią linearną, skaczemy w czasie i przestrzeni. Autorka podtrzymuje dramaturgię zapowiedziami przyszłych wydarzeń lub czegoś, co już się  w życiu bohaterki wydarzyło, ale czytelnik jeszcze nie poznał. Zadie Smith porusza mnóstwo tematów, ale płynnie przechodzi od jednego do drugiego. Nie jest to chaotyczny świat, ale świetnie skomponowana opowieść.

Swing Time musi się kiedyś dla każdego skończyć. I dla bohaterki książki, i dla jej czytelnika. I szkoda, bo niniejszym zaliczam tę książkę do moich dwóch  ulubionych powieści (razem z „Białymi zębami”) Zadie Smith.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Swing Time Zadie Smith Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Ocalenie Atlantydy 188x300 - Ocalenie Atlantydy Zyta Oryszyn  Recenzja„Pamięć pokoleń to najlepszy schron przed unicestwieniem.”

Niech cię nie zmyli tytuł! To nie są jakieś bajdurzenia o Atlantydzie, czy inny poradnik rozwoju osobistego. To świetna powieść, którą polecam i starszym i młodszym.
Starszym, żeby przypomnieli sobie jak dawniej bywało. Młodszym, żeby się dowiedzieli jak to dawniej bywało. A wszystkim, bo to świetna lektura.
„Ocalenie Atlantydy” to książka o historii, ale spokojnie, bo ta nauczycielka życia ukazana jest tutaj na przykładzie rodziny, która przesiedlona zostaje na Śląsk, chwilę przedtem jeszcze niemiecki Śląsk. Do tego sąsiedzi, którzy mają takie same problemy, bo również musieli opuścić swoje dotychczasowe miejsca zamieszkania. Gorzej jednak, że teraz ich życiem rządzi polityka, która jest wszędzie i zawsze. Od rana do wieczora nowy ustrój. Od robienia siku, poprzez pracę, aż do snów, wszędzie nowy ustrój. Zły, przerażający, głupi, niebezpieczny. Od którego nie ma ucieczki.
Akcja toczy się od II wojny światowej do nastania kolejnego nowego ustroju, czyli przełomu `89 roku.

Jaki kraj, taka historia. Jaka historia, takie ludzkie problemy.

Wszystkie wydarzenia obserwujemy głównie z pozycji dzieci lub młodych ludzi. Dla nich i ich rodziców życie to nieustanna walka ze sobą, z ustrojem, udawanie i ukrywanie swoich korzeni i poglądów. To starcie z dziwną i niebezpieczną rzeczywistością, która ich otacza. A jednak Zyta Oryszyn przedstawia tę tragiczną w gruncie rzeczy sytuację i tych biednych ludzi ze sporym humorem, ironią, groteską.
Moja pamięć nie sięga dalej, niż do końcówki lat 70-tych, ale dzięki temu, że mieszkam na tak zwanych terenach odzyskanych a i rodziny moich rodziców również, jak bohaterowie tej powieści, byli uwikłani i determinowani przez historię, czytając tę książkę czułem się jakbym odnalazł rodzinną kronikę.
Czytanie „Ocalenia Atlantydy” to czysta przyjemność. Miałem wprawdzie wrażenie, że niektóre fragmenty już znam, ale może czytałem je wcześniej, bo może były drukowane w różnych miejscach.
Przeczytajcie, cieszcie się z przygody z literaturą i polecajcie innym.

©PrzemyslawPufal

 

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Ocalenie Atlantydy Zyta Oryszyn  Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać