Usta pełne kamieni. Dziesięć lat w północnokoreańskim Gułagu Kang Czholhwan Pierre Rigoulot Recenzja

Opinia publiczna skupia się na zagrożeniu nuklearnym, które stwarza Korea Północna, ale wciąż na szczęście pamiętamy, że miliony Koreańczyków cierpią kolejną dekadę. Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna powstała po rozpadzie państwa koreańskiego po drugiej wojnie światowej. Po  Kim Ir Senie i  Kim Dzongu II, w tej chwili rządzi nimi trzeci z kolei szaleniec z tej rodziny, Kim Dzong Un.

Teraz relacji z tego kraju jest sporo, ale w momencie wydania „Usta pełne kamieni” była pierwszą autobiograficzną relacją z północnokoreańskich obozów. Nadal warto ją przeczytać.

Rodzina Kang Czholhwana powróciła  z Japonii do Korei i choć na początku nie powodziło im się źle, była to najgorsza decyzja w ich życiu. Nie tylko stracili majątek, ale również wolność.

Kang Czholhwan miał 9 lat, gdy jego dziadka zesłano do obozu za zdradę stanu. Reszta rodziny również powędrowała do obozu na 10 lat tylko dlatego, że byli ze „zdrajcą” spokrewnieni! Oprócz matki, która pochodziła z „rodziny bohaterów” i nie została ukarana i która najbardziej wierzyła w wieczną szczęśliwość budowaną przez Koreę Północną.

Co spotkał chłopca i jego rodzinę w obozie? Wszystko najgorsze, co człowiek może zrobić człowiekowi: indoktrynacja, niewolnicza praca, głód, odczłowieczenie, przemoc fizyczna, przemoc psychiczna, publiczne egzekucje, znęcanie się, eksterminacja. zimno, donosicielstwo, brud, choroby fizyczne i psychiczne, karcer, aborcje. I nie był to wcale najgorszy obóz reżimu!

Po wyjściu z obozu Kang Czholhwana jakiś czas żył na wolności, nawet nieźle mu się powodziło jak na ówczesna warunki panujące w Korei Północnej. Po jakimś czasie dowiedział się, że jest zagrożony aresztowaniem za słuchanie północnokoreańskiego radia. Uciekł przez Chiny do Korei Południowej. Akurat jego historia kończy się dość dobrze, niestety zarówno wiele osób z jego rodziny jak i innych mieszkańców Korei, a także obcokrajowców, nie miało tyle szczęścia.

Książka to wstrząsająca relacja i oskarżenie tego komunistycznego reżimu, propagandą, z kultem jednostki, biedą więzieniami i obozami, torturowaniem i zabijaniem. Korea Północna to, można powiedzieć, totalitaryzm wzorcowy.  Wciąż istniejący…

©PrzemyslawPufal

 

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać