Przeskocz do treści

Zatopiony świat J.G. Ballard

J.G. Ballard Zatopiony świat 211x300 - Zatopiony świat J.G. BallardWybuchy na słońcu i katastrofy geofizyczne, a co za tym idzie wzrost temperatury i promieniowanie sprawiły, że na Ziemi panują warunki jak w triasie. Pojawiły się nowe formy roślinności zwierząt. Ludzie uciekając przed wodą, szlamem i śmiertelnymi upałami przesuwają się w stronę biegunów. Na pozostałych terenach żyją desperaci, wariaci, samotnicy i bandyci. Badają je naukowcy i wojskowi ze stacji badawczych.

Mógłbym napisać: och, jaki piękny koniec świata. Tyle, że nie napiszę, ponieważ nie cierpię upałów.

A co z samą książką? Ballard ukazał kilku pracowników stacji badawczej, kobietę mieszkającą na dzikich terenach, które kiedyś były Londynem i grupę bandytów. Dzięki nim dowiadujemy się jak wszystkie zmiany wpłynęły na gatunek ludzki. Oczywiście nie jest dobrze, bo co można robić po końcu świata? Próbować żyć? Uciec w szaleństwo lub zabawę? Szukać śmierci?

J.G. Ballard w niewielkiej objętości powieści wszystko to zmieścił i plastycznie opisał. O to wiele lat temu, to nie jest nowość, a sam pisarz zalicza się już do klasyków.

Tylko ten upał…

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Zatopiony świat J.G. Ballard

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać

Na linii swiata Manuela Gretkowska 188x300 - Na linii świata Manuela Gretkowska RecenzjaNatasza – Olga studiuje psychologię, a zarabia na życie rozbierając się w internecie na seksczacie. Jednym z jej klientów jest facet mieszkający i pracujący w Dolinie Krzemowej. Geniusz, geek, nerd, mający złe relacje z matką. I z innymi kobietami również. Matka jego syna zostawiła ich i wyjechała. Syn Ethan cierpi na zespół Aspergera.

Facet składa Nataszy propozycję pracy, ma się opiekować jego synem. On jest bardzo zajęty, pracuje nad stworzeniem kwantowych komputerów, które mają zrewolucjonizować nie tylko technologię, ale również ludzkie życie.

Po przylocie dziewczyny do USA zaczynają dziać się bardzo dziwne rzeczy. Wydaje się, że paranoja obejmuje wszystkich bohaterów książki, oni nie wiedzą co się naprawdę dzieje i czytelników również. Żmudnie odkrywają prawdę, ale czy rzeczywiście jest to prawda? Co jest realne, a co nie? Do tego dochodzą typowo psychologiczne problemy bohaterów z nawiązywaniem więzi, samotnością, sensem życia.

Philippe K. Dick obecny jest zarówno w rozmowach bohaterów, jak i jako… nie, nie zdradzę dlaczego i w jakiej jeszcze roli pojawia się w „Na linii świata”. Jego twórczość była także inspiracją dla Manueli Gretkowskiej przy pisaniu tej powieści. Trzeba mieć odwagę, żeby to zrobić i dać do ręki taką książkę fanom Dicka. Trudno jest dorównać Dickowi na jego poletku i moim zdaniem Gretkowska sobie  z tym nie poradziła. Przedstawiona wizja świata i finał powieści wydają mi się, choć to przecież fantastyka!, jakieś wydumane i mało spójne. Odniosłem również wrażenie pośpiechu autorki w dążeniu do zakończenia książki.

„Na linii świata” można przeczytać, ale nie trzeba.

©PrzemyslawPufal

e487722b175470430cf1666c9d2ceea2?s=100&d=mm&r=g - Na linii świata Manuela Gretkowska Recenzja

Przemysław Pufal - uzależniony od czytania i bojący się, że nie będzie co czytać